Kandelarz i Kimołaj 1 grudnia 2014

1 grudnia, a więc Mili Państwo Kandelarz* adwentowy, Kimołaj* i te sprawy ;)
*pisownia oryginalna, Małe eM, które już wcale nie jest takie małe mówi. Mówi wszystko. Czasem tylko jakaś sylaby zamienią się miejscami doprowadzając nas do wybuchów śmiechu. Takie robią psikusy. Oczywiście szybciutko wchodzi to do rodzinnego slangu ;) Toteż na pulpicie powstał folder KANDELARZ ze zdjęciami przeznaczonymi do kalendarza 2015 a my czekamy na Kimołaja!

Wiem, minął miesiąc od ostatniego posta ;)
Jak się jest świeżą podwójną mamą i studentką piszącą pracę dyplomową jednocześnie to tak właśnie bywa. Ale w tym codziennym biegu wyrwałam kilka chwil na stworzenie kalendarza adwentowego. Nasz pierwszy, własnoręcznie zrobiony. W ruch poszły pudełka po zapałkach, papier pakowy, kilka fotografii wyciętych z wnętrzarskich czasopism i brystol. Marcela podekscytowana, a zaraz potem z deczka znudzona bardziej przeszkadzała niż pomagała, ale oto jest. Wisi. Dziś była premiera! Marcyś może jeszcze nie do końca przekonana do tej całej idei codziennego otwierania kolejnych szufladek (no bo przecież chciałoby się otworzyć je wszystkie na raz! mamby mamby, więcej mamby!), ale myślę, że się wyrobi.

A Wy? Odliczacie do Świąt? Macie kandelarze? ;)











Komentuj (3)



Oczy matki 2 listopada 2014

Wczoraj dostałam wiadomość od przyjaciółki. I ona w tych kilku słowach zawarła chyba wszystko. Rozszyfrowała tajemnicę macierzyństwa, mimo że sama jeszcze tego nie doświadczyła. Mam nadzieję, że nie będzie miała mi za złe, że je tutaj przytoczę, ale chciałabym o nich pamiętać. Niech nie zginą gdzieś między fesjbukową gadką-szmatką...

"Rozkminiłam co masz w oczach Kochana! Są takie inne, smutne - ale patrzysz i to nie jest smutek. Zamyślone - ale nie ma czasu dumać, tu się tylko działa! I dziś tak patrzę (w ogóle Twoje oczy pochłonęły całą moją uwagę z tych zdjęć) i już widzę jakie one są - troskliwe, dumne, szczęśliwe, niby trochę zmęczone i tam z tyłu jeszcze jakaś obawa jeszcze próbuje się wkraść, nie daj jej się. Te oczy są takie piękne, takich nie znałam, serio. Były dla mnie zagadką. Piękną rodzinką jesteście. Budujcie ją silną i mądrą."


I te moje oczy wtedy zaszkliły się ze wzruszenia. Prawdziwa przyjaźń. I nie muszę pisać jak jest, odpowiadać na pytania, odbierać telefonów i odpisywać na smsy... Wzięła i wyczytała wszystko w moich oczach. Dziękuję!




Komentuj (0)



No to jestem! 27 października 2014

W dzień po urodzinach mamy i dziadka, mając w nosie pokoleniową tradycję, tuż po wieczornym wydaniu wiadomości, pojawia się na świecie nasza druga córeczka - Adelka. W pakiecie na dobry start dostaje najlepszego Ojca świata i śliczną, rozumną starszą Siostrę. Jest jeszcze Matka. Znów totalnie zagubiona w pierwszych dniach nowego życia.




Komentuj (4)


Image Hosted by ImageShack.us
Zapiśnik młodej matki małego eM
Żony dużego eM
Gospodyni małego eM 2
Image Hosted by ImageShack.us

Male eM
Pierworodna córa,
Marcelini herbu Zielona Pietruszka,
Marcysia, Pysia, Marcelka, Marcelinka,
urodzona w drugą niedzielę
czerwca 2012r.
tuż po teleexpresie.


Archiwum

2015

wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014

2013

2012


Image Hosted by ImageShack.us

Zagladam do:

O tym ze

Szafa Tosi

MerySelery

Lena i Kuba

Basia Szmydt

Z widokiem na ...

Niedzwiedzie Dzieci



Image Hosted by ImageShack.us