Matka Polka Feministka

Małe eM leży sobie na wyrku i kręci się przeokrutnie. Ja wieszam prańsko. Włączamy Trójkę a tam leci Matka Polka Feministka. Audycja, podczas której głos mają matki często przedstawiające macierzyństwo w zgoła innym świetle niż telewizyjne reklamy czy cukierkowe czasopisma (a może akurat tak trafiam?) I tak słuchamy o kobietach, które wcześniej nie odważyłyby się głośno mówić o tym, jak to nie lubią karmić piersią,  nudzą ich zabawy na dywanie, przesiadywanie na placu zabaw czy wspólne pierniczenie. Nie potrafią śpiewać kołysanek, skakały z radości wracając do pracy a swoje dzieciaki najchętniej wysłałyby do babci na... dłużej... Media zachwycają się, że to niby takie nowe, takie odkrywcze, ba! pionierskie. Ale czy na pewno? Na pewno trendy. Internet pełen jest takich blogów (np. ostatnio odkryty F jak Frustratka). Wydawnictwa zapełniają półki w Empiku książkami autorstwa mam blogerek, przedstawicielek nurtu, który przystawiając do istniejącego w literaturze dziecięcej nurtu antypedagogicznego, nazwałabym antymacierzyńskim. Taką autorką jest m.in. bohaterka dzisiejszego odcinka - Matka Sanepid.
Nie żebym też czasem nie miała dosyć - nawet częściej niż czasem.
Nie żebym nie chciała czasem napisać wypowiedzenia, zwolnić się z etatu mama albo chociaż pójść na L4 - nawet częściej niż czasem.
Nie żebym była przeciwniczką - historie są zabawne (nawet bardzo), często prawdziwe, a myśli jakby wyjęte z głowy przeciętnej matki.
Tylko jakoś tak od zawsze denerwował mnie ten feministyczny język kobiet wyzwolonych. Daleko mi do feministki, bardzo daleko. Matką Polką też się nie czuję. Więc kimże ja jestem? Kiedyś Kumpela tafnie określiła się Matką Poszukującą, a ja? Matka ...... Matka... Matka Sratka.

Mea 23.12.2012, 22:52

Oj Ann jak Ty to trafnie ujęłaś... myślę, że zdecydowana większość współczesnych mam to ani matki polki, ani matki feministki tylko najzwyklejsze w świecie mamy w pełnym tego słowa znaczeniu :)

Mama Diabełka 21.12.2012, 10:24

To ktoś sobie zarobi...

az 20.12.2012, 20:28

matka sratka ;)
w sobotę o 11 jestem umówiona w centrum, mogę wysiąść przy KUL o konkretnej godzinie i przekazać Ci książki powyższej tematyce. chyba, że jesteście u Rodziny już?

meryselery 18.12.2012, 22:48

Ha, wreszcie sensowna odpowiedź na te wszystkie blogi Matek Polek oraz Anty-Matek Polek (które też są mamami). Nie jestem mamą, więc może nie powinnam wypowiadać się na ten temat (przez 5 lat byłam nianią - nie wiem czy to się liczy ;)). Ale Twoje "wypośrodkowanie" jest mi dziwnie bliskie.