Prezenty

Świat mam-blogerek wciągnął mnie bez reszty. Inspirują, wskazują ciekawe wydawnictwa, niebanalne zabawki, praktyczne akcesoria. Bawią do łez tekstami kilkulatków. Ileż kreatywności mieści się w matczynych głowach! Zaleciało patosem, wiem. Ale tak właśnie jest. Z jednego świetnego bloga trafiam na drugi. Pączkują i wciągają, jak orzeszki.
Na większości z nich już klimaty świąteczne, mikołajki, prezenty. Na świątecznie jest dla mnie za
wcześnie, ubieramy choinkę na kilka dni przed Wigilią. Ale nad prezentami głowię się już od kilku dobrych dni! Bo głów do obdarowania jest niemało. Z racji zakatarzonych nosów (wszystkich trzech) tegoroczne zakupy niemal w całości odbędą się internetowo. Co zaplanowałam dla Małej?
Chciałabym otoczyć Maliznę pięknymi przedmiotami. Wyrobić w niej gust, zmysł estetyczny daleki od chińskiego plastiku. Pięknie zilustrowane książeczki z zabawnymi tekstami, ciekawe zabawki, przyjemne materiały, przytulne wnętrza, europejskie produkty. Kolory, pastele, szarości i beże. Wiem do czego dążę, zdążyłam też przekonać do tego męża, to już dużo. Gorzej z realizacją - jestem w powijakach. No, ale od czegoś trzeba zacząć. Dlatego prezent gwiazdkowy dla Małej eM będzie przemyślany.
Na pewno w paczce znajdzie się jakaś pozycja książkowa. Najprawdopodobniej, będziemy uczyć się nowych sylab z tańczącą Bintą . Lubię stronę wydawnictwa Zakamarki. Poprzez możliwość zajrzenia do książki rozwiązuje mój problem z internetowymi zakupami (bo ja lubię obejrzeć, pomacać, przeczytać pierwsze zdanie)!
Kolejna na liście gwiazdkowej jest przytulanka z Label Label. Metki są fascynujące!!! Można je gryźć, ślinić, ssać, memlać, odrywać, targać. Myślę, że będzie strzałem w dziesiątkę. Wybór padł na Muuu, ulubione zwierzątko Marcysi.

        

Ten obok to królik Humprey ze Sterntaler. Maskotka-piszczałka, dopasowana w sam raz do rączki sześciomiesięczniaka. Tylko imię mu zmienimy na prostsze, polskie.

Na koniec zostawiłam sobie wybór rzeczy, która powoli staje się niezbędna - kosz na zabawki. Ku niezadowoleniu mężczyzny, z natury praktycznego i oszczędnego, nie chcę wielkiego, zimnego, plastikowego pudła (najlepiej Curvera!!!). Marzy mi się miękki, obły, dosyć duży, z kolorowym nadrukiem albo pastelowym wzorem. Jest kilka kandydatów, ale ceny powalają:


Fotosik darmowy hosting obrazkówFotosik darmowy hosting obrazkówFotosik darmowy hosting obrazków
Fotosik darmowy hosting obrazkówFotosik darmowy hosting obrazków Fotosik darmowy hosting obrazków

Fotosik darmowy hosting obrazków Fotosik darmowy hosting obrazków Fotosik darmowy hosting obrazków
    
Na tę chwilę wygrywa kosz Szop z 3 Sprouts, duże szanse ma też jego firmowy koleżka Paw. Nie wiem tylko co na to mężczyzna... i nasz budżet!

No, ale do Gwiazdki jeszcze trochę! Tymczasem odwiedził nas Mikołaj. Może i jest plastikowo (Bright Stars), ale Marceli się podoba. Można przekładać z rączki do rączki, gryźć, turlać, przeglądać się i zaplątywać, grzechotać, piszczeć, kopać, - czegóż chcieć więcej? Ah! Oczywiście nie obyło się bez Muuuu.

  




A ja, dzięki Mikołajowi z brodą (wcale nie siwą), grudniowe wieczory spędzę z Mistrzem i Małgorzatą :)

EVE 16.12.2012, 14:54

Fajne kosze są w sklepie Fabryka wafelków.pl :)

Jelsa 13.12.2012, 12:27

Ania kosze rewelacyjne, nie wiedziałam że wogóle coś takiego jest, ja miałam w planach wiklinowy, malowany na bialo, taki retro, ale chyba zmienę plany... :)

Mysza1984 12.12.2012, 20:06

Mistrza i Małgorzatę mam po rosyjsku ;-) Uwielbiam. W ogóle jestem fanką literatury rosyjskiej.

Mama Diabełka 12.12.2012, 10:17

Krowa jest świetna :)

Mysza1984 10.12.2012, 16:41

Aaa z Zakamarków już zamawiałam. Świetne książki. Uwielbiam, szczególnie te "skandynawskie" ;-)

Mysza1984 10.12.2012, 16:40

Przemyślane prezenty są bardzo fajne :) Czasem warto trochę dołożyć i kupić coś porządnego, zwłaszcza, jeśli ma się w planach drugie dziecko. Poza tym, wychodzę z założenia, że lepiej jedna droższa, niż całe pudło tandety. Uwielbiam minimalizm. Może dlatego Nina nie ma się czym bawić :D

Mea 09.12.2012, 22:22

Ann masz którąś z tych książek na żywo???? jak to się prezentuje??? Ja się chyba robię maniakiem książkowym dla Jagi;)
Doskonale Cię rozumiem z apetytem na piękne rzeczy, ale ja póki co poddaję się kolorowym fascynacjom niemowlaka :D Nasze małe póki co lubią mocne kolory, a że buzia to najlepsze miejsce na testowanie zabawek to niestety plastik wygrywa łatwością czyszczenia:/

az 09.12.2012, 04:23

Anno, ja Pana Metkę zrobiłam sama. To moje pierwsze tego typu dzielo i jest piekny mimo niedoskonalosci. Oczywiscie juz nieatrakcyjny, czeka na Ziarno.

Mamy wielkie, przezroczyste pudlo z Ikea. Praktyczne, bo jest i zabawa w szybę i oszczednosc, mozliwosc mycia i jazdy w nim jak w samichodzie. Ale po przeprowadzce znowu sprobuje swoich sil z materialem.

Nie mam pojecia co na Gwiazke a zaraz potem urodziny :o