Świąteczna kwarantanna

Święta? Upłynęły nam pod znakiem anginy. Zaczynając od gorączki, na katarze, chrypce i odparzeniach kończąc. Dziękować Bogu - oDparzeniach. Jak wiadomo - choroby powodują mamoprzylepność na sto procent. Siostry z obawy przed zarażeniem odizolowały swój przychówek i tak spędzaliśmy wigilię bardzo kameralnie. Kwarantanna. Zamiast naładować emocjonalne baterie, wyczerpałam je do końca. Nie było to nasze najlepsze Boże Narodzenie. No cóż, pozostaje czekać na następne.











Na zdjęciu wyjątkowy prezent od dużego M. Piękny skórzany portfel. Jedyny w swoim rodzaju, mój ukochany brąz, delikatne motyle akcenty, suwaczki, okienka wypełnione naszymi zdjęciami i mały, ale jakże gustownie zapakowany i okraszony ciepłymi słowami dodatek - H&M-ie, nadchodzę! Postarał się ten mężasty.





Mea 03.01.2014, 14:15

Mała eM coraz piękniejsza :) Prezent super i tylko zapytam cóż czytasie :)
Zdrowia i samych radości życzymy z Jagulinką :)

mama Oli 30.12.2013, 20:53

najsmutniejsze z tego wszystkiego, że mała EM się trochę wycierpiała bo angina to ohydny stwór, wiem sama za maleńkości chorowałam na nią non stop i to zawsze ropną i zastrzyków obrałam się tyle że już w wieku 2 lat u lekarza wołałam zastrzyki i do tej pory uwielbiam zastrzyki. A przeszło dopiero po pierwszej miesiączce. A święta może w kameralnym towarzystwie ale blisko rodzinnie tak najbliżej. Najważniejsze zdrowie małej EM. Zdrówka dla Was. Portfel stylowy. Mała EM w niebieskiej opasce boska. Pozdrawiamy