W oczekiwaniu

Jeszcze tydzień. Z mieszkania znikają kolejne kupki rzeczy zalegających tu od miesięcy i lądują w śmietniku.
Robi się przejrzyście, przytulnie. Koce, narzuty, zasłony. Beż z bielą. Zapach wywietrzonej pościeli wymieszany z delikatną
wonią dziecięcego proszku do prania. Filiżanki ciepłej herbaty. Domowe wieczory. Prawie wszystkie punkty z wrześniowej listy TO DO
wykreślone. Mieszkanie zapełnia się barwami jesiennych liści i kasztanów, które Marcelinka przynosi ze spacerów, żebym choć troszkę
poczuła klimat tego najcieplejszego, październikowego weekendu. Za nami przepiękna wrzosowa sesja zdjęciowa, której efekty
przyprawiają mnie o dreszczyk tak pozytywnych emocji, że udaje mi się choć troszkę zapanować nad przedporodową paniką.
Robi się spokojnie, rodzinnie.

Jesteśmy gotowi.
Czekamy.
Piękny czas na narodziny, Moja Mała Autumn Girl.




MerySelery 19.10.2014, 21:25

Jejku jejku! Trzymamy kciuki!!! A mała M. już taka duża! Jej.

Mea 13.10.2014, 08:54

Pięknie, spokojnie, jesiennie :) spkoju Ci życzę Ann :)