Zoo

Okazuje się, że bardzo blisko Koziego Grodu można znaleźć zoo. I wcale, a wcale nie trzeba się wybierać aż do Zamościa (zresztą, jak sójka za morze w naszym przypadku). Jak do cyrku moje dziecko ze mną nie pójdzie na pewno, tak do zoo mam całkiem pozytywne nastawienie. Może i niektórych zwierząt troszkę szkoda, ze względu na niemożność wybiegania się, ale nie uważam, żeby im się tam jakoś źle działo. Lamy pokochałyśmy z Marcyś taką miłością, że chyba będziemy je częściej odwiedzać. Ale to od klatek z małpkami było odejść najtrudniej (ciekawski George <3).











MerySelery 22.11.2013, 15:42

Ale Marcysia jest już duża! Dopiero tutaj, na zdjęciu razem z Tobą (tym drugim) to widać!!